Tokonda wciąż przyspiesza
Przyznam, że rozwój Tokondy jest dla mnie miłym zaskoczeniem. Ekipa stojąca za tym multikomunikatorem daje dowody swojej pracowitości nader często. Z mojego punktu siedzenia, to jeden z najlepszych przykładów, że aplikacje typu Webware są świetną alternatywą dla zwykłych desktopowych.
Przykładowo - właśnie wydali nową wersję swojego programu - obsługującą nowe protokoły (facebook i msn), z aplikacją do Twitterowania (może w końcu się skuszę), poprawionym sudoku i przepisanym (podobno wydajniejszym i bardziej stabilnym) jądrem.
Cała ta dobroć 'spływa' do mojej przeglądarki bez żadnego pobierania i instalowania nowych wersji ma się rozumieć.
Obecnie Tokonda obsługuje naprawdę pokaźną grupę popularnych komunikatorów (gg, tlen, jabber, gtalk, msn, facebook), pozwala też zarządzać kontaktami (np. jeśli mamy kogoś na gg, tlenie i jabberze - możemy połączyć to w 1 kontakt, są też grupy), zmieniać statusy i opisy na wszystkich kontach jednocześnie i nie martwić się o synchronizację między naszymi komputerami. Logujemy się do konta tokondowego i zastajemy zawsze ten sam spis osób - jak pracujesz na komputerze służbowym, prywatnym a czasem łączysz się od kogoś innego to rozwiązanie nie ma wad.
Przypomnę jeszcze o wdrożonym 3 wersje temu nowatorskim pomyśle tłumaczenia rozmów w locie - http://blog.tokonda.pl/2009/09/03/t-jak-tlumaczenia/ - ciekawy pomysł, co?
Zapomniałbym o najciekawszym. Za swoje marne parę kB tekstu jakie wylałęm o tokondzie tutaj (no i paru osobom w mailach/na gadu) dostałem od ekipy miły prezencik - koszulkę, kubek i smycz. Sympatycznie. Teraz już nie jestem niezależnym bloggerem i moje tokondowe skrzywienie jest opłacone :).
Pozdrówki dla tokondowiczów!


