- adobe (1)
- aplikacje (1)
- bebo (1)
- beta (1)
- biuro (1)
- chrome (1)
- clearwire (1)
- drupal (1)
- folksonomia (1)
- geolokalizacja (1)
- google (2)
- gps (1)
- inrix (1)
- isp (1)
- mapy (1)
- mobilność (1)
- nawigacja (1)
- o webware (2)
- produktywność (1)
- sematyka (1)
- serwisy społecznościowe (1)
- synchronizacja (1)
- taksonomia (1)
- usługi (1)
- web2.0 (1)
- webkit (1)
- webware (3)
- wimax (1)
- wpadki (2)
Sieć na Maxa - kiedy staniesz się karmą dla Google?
Co by się stało gdyby dostęp do internetu byłby powszechny jak elektryczność i w dodatku bezprzewodowy?
Jak donosi niezawodny Webstop Google wkracza na rynek dostarczania internetu. G nie byłoby G gdyby nie zrobił tego z Grubej Gazrurki. Postanowił bowiem zainwestować (wraz z Intelem, Time Warner, Comcastem) ponad 500 milionów dolarów w projekt pokrycia nadajnikami WiMax całego terytorium Stanów Zjednoczonych. Projekt zwie się Clearwire a Google uzyska za swoje dolary około 3,4% udziałów.
Co to oznacza dla szarego Kowalskiego (mieszkającego w USA)? Dowiemy się wkrótce, ale połączmy kropki:
Time Warner - gigant medialny,
Intel - wannabe-gigant mobilnych urządzeń internetowych (procesor Atom),
Google - gigant w wyszukiwaniu i reklamie,
Comcast - największa sieć kablowa w USA,
I co dostaniemy? Inwestycję która dostarczy klientom urządzenia, dostęp do sieci i treści w tej sieci. Z pomocą technologii takiej jak WiMax łatwo sobie wyobrazić jak po dupie dostają operatorzy telefonów komórkowych, kablówki (oczywiście oprócz współinwestora, czyli Comcast), ISP, czyli generalnie dostawcy dostępu do dowolnej sieci. Po co bowiem płacić 3 abonamenty (net, komórka, kablówka), a czasem nawet 4 (za net w urządzeniu mobilnym), jak można płacić raz.
Myślę że teraz następny krok należy do sieci komórkowych - jeśli nie dostarczą podobnej oferty (zasięg, usługi, urządzenia, nieznana ale raczej konkurencyjna cena), mogą się pakować. Clearwire chce zrobić z internetem to co sieci komórkowe zrobiły z telefonią, tyle że jeśli się im powiedzie sens posiadania komórki korzystającej ze 'starej' sieci stanie się dyskusyjny.
A jak już to wszystko się poukłada - czeka nas permanentna inwigilacja i jeszcze większe dopasowanie treści do człowieka, którego życiowe poczynania staną się żerem algorytmów Google dostarczających reklamy.
Wyrażenie Google Food zyska nowe, przerażające znaczenie.
Adres Trackback
http://webware.palikowski.net/trackback/39



