- adobe (1)
- aplikacje (1)
- bebo (1)
- beta (1)
- biuro (1)
- chrome (1)
- clearwire (1)
- drupal (1)
- folksonomia (1)
- geolokalizacja (1)
- google (2)
- gps (1)
- inrix (1)
- isp (1)
- mapy (1)
- mobilność (1)
- nawigacja (1)
- o webware (2)
- produktywność (1)
- sematyka (1)
- serwisy społecznościowe (1)
- synchronizacja (1)
- taksonomia (1)
- usługi (1)
- web2.0 (1)
- webkit (1)
- webware (3)
- wimax (1)
- wpadki (2)
Google Chrome
No i dupnęło. Obserwuję w rss/blip/flakerze kolejne blogowe (netto, antyweb) i mikroblogowe notki dotyczące nowego produktu jaki znienacka (ja w każdym razie zostałem zaskoczony) udostępnił Wielki Gugiel.
Chrome, o którym mowa, to przeglądarka internetowa mająca wnieść tzw. powiew Guglowej świeżości na zapyziały rynek zdominowany przez 3 aplikacje znane większości i kilka niszowych, których używają... no ktoś ich używa.
Jednak zacznijmy od komiksu, który przeczytałem z uciechą i zainteresowaniem, filmu z polskimi napisami, filmików prezentujących poszczególne funkcje i wreszcie czystego tekstu. Czego się dowiedziałem?
Ma być start od nowa - odrzucenie zaszłości, przez które atakują nas okna popup, cała przeglądarka zawiesza się przez jedną złą stronę, javascript blokuje nam działanie na kilka sekund i tak dalej.
Z konkretów, jakie zapamiętałem:
- użyto silnika webkit,
- każdy tab mieć ma własny proces, własne pole url, przestrzeń pamięci,
- pole url będzie 'ynteligentne', czyli wpisując słowa dostajemy podpowiedzi z historii, zakładek, propozycje stron popularnych,
- chrome wykorzysta publiczną, darmową usługę zgłaszania malware i stron wyłudzających informacje, aby ostrzegać i chronić niedoświadczonych i umożliwić zgłaszanie podejrzanych stron,
- javascript będzie szybszy i w oparciu o technologię v8,
- taby będzie można przenosić między instancjami chrome,
- tab da się wyciągnąć i upodobnić do okienka aplikacji (bez pasków nawigacji, url itd), zrobić do niego skrót na pulpicie,
- można otworzyć okienko 'prywatne', z którego żadna akcja nie zapisuje się do historii a ciacha są potem usuwane,
- manager zadań pokazujący wszystkie karty, pluginy, wykorzystanie sieci, cpu i pamięci, możliwość zamykania poszczególnych procesów,
- chrome ma mieć własny system uprawnień, oparty o ideę warst które mogą komunikować się w dół ale nie w górę,
- wbudowane gears,
- popupy pojawią się w rogu i wywołamy je tylko jeśli zechcemy, nigdy więcej wyskakujących okienek?
- strona startowa ma być zrzynką tej z opery (speed dial iirc), choć nie do końca :)
- chrome jest open source
- pola wyszukiwania różnych serwisów będą automagicznie dostępne w pasku url, a nie osobnym,
Warto dodać, że forma przekazania tych informacji (szeroka kampania - komiks, filmy, wywiad, teksty) jest ciekawa i skuteczna - o wiele więcej zapamiętałem niż gdybym przeczytał sam tekst, bez obrazków czy filmików. Kawał dobrej roboty i w dodatku od samej premiery po polsku!
Teraz pora na ściągnięcie i potestowanie! Czy pomysły guglowych programistów wytrzymają konfrontację z faktami?
Od teraz piszę ten artykuł pod google chrome.
Drobne zaskoczenia in minus:
- proxy brane jest z ustawień IE,
- przesuwanie strony w dół z pomocą gładzika na laptopie działa, w górę już nie :).
- kontrola pisowni podkreśla strasznie dużo poprawnych wyrazów,
- z 'aplikacji' otwieranie linków w nowej karcie kończy się pojawieniem się jej w innym okienku chrome ('pełnym'), może to kwestia przyzwyczajenia,
in plus:
- Interfejs oszczędny ale ja takie lubię,
- po polsku,
- flash działa od ręki,
- migracja profilu z firefox - razem z hasłami,
- przenoszenie kart działa,
- robienie skrótów do web-aplikacji również,
- póki co jest szybka i nie sypie błędami :)
- about:memory pokazuje fajne rzeczy,
- manager procesów,
wkrótce trochę więcej o doświadczeniach.
Słowem zakończenia - dobrze, że coś drgnęło, konkurencja jest wskazana na tak mało różnorodnym rynku, gdzie dominują relikty epoki web1.0.
Brakuje mi na pewno profilu przechowywanego na sieci (np na koncie google), czegoś ala Weave. Ciekaw jestem jakie pluginy zostaną udostępnione, jak wpłyną na stabilność itd.
Niewiadomych jest wiele, pewne jest tylko to że google ma w ręku wszystkie atuty i wie jak je wykorzystać. Czy oprze się pokusie nadużycia naszego zaufania? Oby dewiza 'don't be evil' nadal była aktualna.
Adres Trackback
http://webware.palikowski.net/trackback/75




A czy próbowałeś
A czy próbowałeś zainstalować tą przeglądarkę zza serwera proxy? To jest dopiero niespodzianka...
Z tym gładzikiem to SOA#1.
Z tym gładzikiem to SOA#1.
Pierwszy raz tu jestem i
Pierwszy raz tu jestem i powiem ze masz fatalny styl pisania, w ogole nie zaciekawiasz i tak tworzysz zdania ze po pierwszym akapicie stracilem chec na czytanie reszty, to chyba nie broszka dla ciebie z tymi blogami, nie kazdy musi byc od razu literatem, ale tez nie kazdy nadaje sie do pisania blogow.
muszę niestety się
muszę niestety się zgodzić z przedmówcą. Wszedłem tutaj poprzez linka z antyweb.pl i ledwo to przeczytałem.