Vital!st
Aplikacja webowa wspomagająca zarządzanie projektami i czasem oferuje nam w darmowej wersji po 10 projektów, kontekstów i kontaktów, oraz nieograniczoną liczbę akcji, referencji i notatek.
Pierwsze wrażenie jest pozytywne. Kanciasty ale pastelowy interfejs, ajaxowe elementy (np. intuicyjna edycja inline po dwukrotnym kliknięciu), przejrzystość. Aplikacja nie powoduje obciążenia przeglądarki i cały javascript działa błyskawicznie.
Funkcje są dość liczne i na początku łatwo sie pogubić, szczególnie, że nie ma przykładowych kontekstów, akcji, projektów, jak np. na nozbe. Do tego trzeba sie nagłowić jak dodać pierwszy kontekst – dopiero po dodaniu jakiejś akcji należy wejść w jej edycję i wybrać “add context”. Mało intuicyjne, ale jak już się nauczymy to wszystko jest w miarę proste. Na pochwałę zasługuje rozbudowana pomoc – baza wiedzy z opisem funkcji oraz problemów liczy kilkadziesiąt artykułów.
Każda akcja może być oznaczona priorytetem, kontekstem, należeć lub nie do projektu, mieć datę zakończenia oraz cyklicznie się powtarzać. Ciekawa opcja to zamiana akcji na projekt, lub przemieszczenie jej do innego kontenera (np. Oczekujące, lub Referencje). Każdy projekt może mieć planową datę zakończenia, oraz być potomkiem innego projektu. Pozwoli nam to uszeregować nasze projekty w strukturę drzewa, np. Projekt zbudować stronę www może mieć potomne projekty – zaprojektować interfejs, napisać kod, zgromadzić treść, wypromować, itd.. Struktura nie ma ograniczenia co do ilości poziomów czyli podprojektów.
Do dyspozycji mamy więcej widoków niż w nozbe. Przykładowo to co w nozbe było kontekstem “Oczekujące” tu jest osobnym widokiem, którego elementy możemy kojarzyć z kontaktami. Podobnie “Na kiedyś” jest tu osobną listą a nie kontekstem. Mamy też “Referencje”, czyli materiały do których sięgamy, skojarzone z projektem. Trochę nakładają się one na notatki, które możemy przy każdej akcji czy projekcie sobie dodawać. Mamy też “Ticklers”, czyli rzeczy o których system ma nam przypomnieć w przyszłości (np. “kup kwiatki żonie”, co miesiąc). Domyślnym widokiem jest “Dashboard” gdzie możemy sobie zobaczyć przekrojowo akcje z różnych widoków (można skonfigurować z jakich).
Widoki możemy grupować według projektów, kontekstów i dat, oraz filtrować przez konteksty i projekty. Wybrane filtry i grupowanie są aktywne, do momentu ich usunięcia, na wszystkich widokach, co nie jest najszczęśliwsze. Chyba lepiej byłoby móc zdefiniować dla każdej listy osobne filtry i grupowanie, lub dać możliwość wyboru która opcja bardziej nam pasuje.
Plusy
* spora baza wiedzy,
* struktura drzewiasta projektów,
* dwuklik w pozycję przechodzi do jej edycji,
* kontakty są,
* przenoszenie akcji między kontenerami/listami,
* konwersja akcji w projekt,
* praca grupowa (niestety nie sprawdzona, tylko plan płatny),
* dołączanie plików (tylko wersja płatna),
* wersja na iPhone,
* wersja desktop pod Windows (chociaż na silniku z IE),
* skróty klawiaturowe,
* przypomnienia na email lub SMS,
* dostępne API,
* gadżety iGoogle (choć nie ładuje się poprawnie), netvibes,
* feedy ATOM/iCAL,
* sporo opcji do skonfigurowania,
* wysyłanie nowych akcji e-mailem prosto do Inbox’a,
* wydruk list,
* drag’n‘drop,
Plusy w wersji płatnej
* możliwość wysłania do Inbox’a maila z załącznikiem,
* przypomnienia na dodatkowe skrzynki mail,
* więcej kontaktów, projektów, kontekstów,
Minusy
* linki w notkach trzeba wpisywać w HTML,
* konteksty przy pozycjach na liście nie są klikalne,
* brakuje już zdefiniowanych najpopularniejszych w GTD kontekstów,
* filtry i grupowanie nie są osobno ustawiane dla widoków,
* brak wersji na komórkę.
Podsumowanie
Vital!st znalazłem w komentarzach do recenzji nozbe na lifehackerze ( http://lifehacker.com/software/getting-things-done/getting-things-done-w… ), gdzie kilka osób bardzo chwaliło tę aplikację. Ja nie widzę w niej nic specjalnie fascynującego – wręcz jest dla mnie mniej zrozumiała niż nozbe, i to mimo ładniejszego interfejsu. Wkurzające są niedociągnięcia i drobne niedogodności, trochę po macoszemu potraktowano kontakty, nie bardzo też wiem po co są materiały referencyjne osobne względem notatek i plików przy akcjach i projektach, nie jestem też przekonany czy więcej list zamiast kontekstów jest lepszym pomysłem – ale to już kwestia gustu.


Ostatnie odpowiedzi